TRZEBA KOCHAĆ LUDZI

            W godzinach popołudniowych 9 grudnia minionego roku kilkadziesiąt osób miało zaszczytuczestniczyć w spotkaniu ze znaną ełcką poetką - Ireną Misztal. Zostało ono zorganizowane przez Towarzystwo Miłośników Ełku i Stowarzyszenie "Civitas Christiana" z okazji ukazania się dwóch nowych książek i 91 rocznicy urodzin Jubilatki.
            "W ogrodzie jesiennym" to jeden z zaprezentowanych tomików wierszy, który zawiera wybór z obszernej twórczoś autorki. Natomiast drugi, to "Takie sobie dzieje", wydane nakładem własnym pisarki jest pamiętnikiem. Poetka przedstawia w nim życie swej rodziny w Rosji carskiej i rewolucyjnej oraz w okresie adaptacji w II Rzeczypospolitej.
            Na początku spotkania prezes Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna - Halina Orzechowska przybliżyła zebranym historię życia ełckiej poetki, wychowawczyni wielu pokoleń młodzieży.
            Irena Misztal (Tamara Piotuch) urodziła się 11 grudnia 1908 roku w Dyneburgu (teraz Daugavpils na Łotwie). W jej żyłach płynie mieszanka krwi polskiej, szwedzkiej, rosyjskiej i gruzińskiej. W okresie międzywojennym pracowała na Grodzieńszczyźnie jako nauczycielka. W czasie wojny wstąpiła do Armii Krajowej i prowadziła tajną szkołę w Długopolu. Po wojnie zamieszkała w Ełku i tu poświęcała czas na pracę kulturalno-oświatową.
            Irenie Misztal złożono serdeczne gratulacje z okazji bliskich urodzin, życzenia zdrowia i możliwości wydania utworów. Prezes Towarzystwa Miłośników Ełku - Tadeusz Zaremba, życzył optymizmu, a Stanisław Jankowski - członek Zarządu Miasta Ełku obiecał pomoc przy wydaniu wierszy "tych z szuflady". Dostojna jubilatka otrzymała wiele kwiatów.
           Wreszcie przyszła pora na wsłuchanie się w poezję pani Ireny. Wiersze recytowały dziewczęta z Młodzieżowego Teatru Poezji, prowadzonego przez Teresę Kossakowską. Wywołały one nastrój refleksji, zadumy nad ludzkim losem i przeżyciami. Po tej części uroczystości dziennikarze, gospodarze i goście zadawali gospodarzowi spotkania liczne pytania. Jednym z nich było: "Co trzeba robić, aby w wieku 91 lat tak pogodnie patrzeć na świat"? Irena Misztal odpowiedziała, że należy kochać ludzi, starać się wyobrazić siebie w sytuacji innej osoby, to pozwala zrozumieć postępowanie drugiego człowieka. Stwierdziła też, że zawsze pomagała jej wiara w Boga. Trzeba ufać Jemu i nie bać się śmierci. Zażartowała, że zawsze marzyła o lataniu i ma nadzieję, że kiedyś w tym nieznanym świecie spełni się to pragnienie. Na pytanie: "Co jest dla pani piękne i pozostanie radością na zawsze?", odpowiedziała krótko, że oprócz wymienionych wcześniej ponadczasowych wartości - poezja. Jedna z obecnych pań powiedziała, że pracowała z panią Ireną w szkole i
wszyscy wtedy dziwili się, że była ona zawsze pogodna i młodzież do niej uśmiechała się. Jubilatka dodała, że zdarzało się jej strofować młodzież i krzyczeć na nią, ale widocznie młodzi ludzie wyczuwali jej miłość i wybaczali.
            Wielką rolę w życiu Ireny Misztal odegrał czas zamieszkiwania i pracy nauczycielskiej na Grodzieńszczyźnie. Z humorem przytaczała zdania mówione łamaną polszczyzną, którą posługiwano się w jej domu rodzinnym. Po tej części jubileuszowego spotkania prezes TME zaprosił zebranych do sąsiedniej sali na podzielenie się opłatkiem. Składano życzenia zdrowia i szczęścia z okazji Swiąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2000. Uczestnicy delektowali się smakowitymi wypiekami członkiń TME. Toczyły się wspomnienia o dawnych czasach, czyniono plany na nadchodzące lata z nadzieją aby w naszym kraju i mieście wszystko dobrze się układało w tym czasie przełomu wieków i tysiącleci.

Krystyna Przestrzelska

Powrót ]